Monthly Archives: Listopad 2010

w śniegu i deszczu ale posprzątane

W środę zgodnie z daną obietnicą posprzątałem wszystkie plakaty wyborcze które rozlepiłem. Nie powiem 4 godziny łażenia w deszczu ze śniegiem nie były najmilszą czynnością ale co mówię to robię. Jest jedna taka maksyma którą uważam za słuszną: Zwłaszcza gdy człowiek biedny, Nazwisko powinien mieć niezszargane, z gęby cholewy nie czynić, bo nic mu niepozostanie. […]