9 listopada 2010

2 budynki obszedłem (Żelazna i Krochmalna)

To zaszalałem dziś, obszedłem 2 budynki zastukałem do 118 drzwi. Szkoda tylko że większość była zamknięta. Generalnie 63 mieszkania zamknięte a w 55 ktoś był komu się pokazałem. Wczoraj obszedłem tylko 53 mieszkania więc jak widać tendencję mam zwyżkową :)

Wymyśliłem sobie że będę chodził  godzinach 17-20 później nie, bo sam bym był niezadowolony jakby mnie ktoś od kolacji odrywał. Jeśli sądzicie inaczej to zapraszam do wypowiedzi w komentarzach.

Znajoma magisterka co napisała pracę o marketingu politycznym twierdzi że chodzenie od drzwi do drzwi to najskuteczniejsza metoda pozyskania wyborcy. Czas pokaże czy sprawdzi się ta teoria i w moim przypadku, mam nadzieją że tak.

Swoją drogą to nawet nie jest takie okropne jak myślałem, drugi dzień a nikt na mnie jeszcze pomyj nie wylał, trafiły się za to osoby którym wyraźnie się spodobało że ich odwiedzam. Najbardziej rozbawiły mnie dwie staruszki z których jedna (po zamknięciu drzwi) tłumaczyła drugiej że to przystojny pan był i trzeba na niego głosować. Wpisuję zaraz podziękowanie do dzienkczynnika takich komplementów się nie zapomina :)

Z ciekawostek na moim drugim blogu (tym związanym z informacją i studiowaniem w IINISB UW) Niedoszły Bibliotekarz napisałem co myślę o polityce w bibliotekach :) zapraszam do lektury.