Nowy projekt antykwariat-galeria

Coś mnie dopadło, chyba zmęczenie bo czytam więcej głupich książek. Ba nawet przerabiam cały serial NCIS średnio kilka odcinków dziennie.

Robota leży, fotki leżą, pomysły leniwie się przesuwają. Sam nie wiem może to początek stresu bo za jakiś czas kończą się kontrakty i trzeba się za robotą rozglądnąć.

Tak tylko wpadłem na bloga zanotować że dziś zaczynam nowy istotny projekt z którym wiążę pewne nadzieje wirtualny Antykwariat-Galerię. Nie widzę w tym góry pieniędzy ale może jako kolejne źródło utrzymania się sprawdzi. Tak czy inaczej będzie miejsce na którym poćwiczę jak promować i zarządzać sklepem internetowym pomimo ograniczeń wynikających z używanej platformy.

Zapowiada się żmudny okres wprowadzania danych i radosnej twórczości w zakresie nisko budżetowego marketingu :/ Mam kilka pomysłów :> na działania promocyjne (myślę że skuteczne) mam kilka grosików na wprowadzanie ich w życie ale czy projekt wypali tego nie wie nikt i prawdopodobnie dlatego jest to takie ekscytujące.

Chyba muszę znaleźć jakąś radosną myśl bo inaczej wypalę się na amen.

Padły mi 2  sklepy pod domem mięsny i ogólnospożywczy, za to sklepy sieciowe się trzymają pomimo że chałka od Putki jest marnej jakości a mięso z Wierzejek niespecjalne. Żabka też się trzyma choć właściwie tylko gorzałę i piwo mają w ofercie :/.

Oczywiście sieciówki to takie marne markety pod domem które nie oferują wartości dodanej bo i rotacja pracowników spora i ich nastawienie nie jest osobiste.

Niestety idą marne czasy dla sklepikarzy bo gmina zdziera wielkie czynsze i najwyraźniej woli aby pomieszczenia stały puste niż wynająć je za rozsądną cenę.

Opublikowano pomysły, zakupy, zarabianie | Otagowano , , | Skomentuj

Podatek czipsowy – Węgrom współczuję

Właśnie przeczytałem artykuł który powinien otworzyć oczy wielu osobom, a przynajmniej mnie otworzył :(

nie kradnij, państwo nie lubio konkurencji podatek chipsPod płaszczykiem troski o zdrowie społeczeństwa, Państwo zaingerowało w biznes wprowadzając dodatkowe koszty i utrudnienia dla prowadzących knajpy oraz puby zmuszając je do zmiany profilu na siłę.

Było zapotrzebowanie na knajpy bez dymu i takie miejsca same zaczynały się już tworzyć bo biznes wie co dla niego jest dobre. Wystarczyło poczekać albo dać strefom bez dymu tytoniowego dodatkowe preferencje żeby zintensyfikować ten proces, ale wiadomo łatwiej narzucić wymogi niż zachęcić. więc mamy jak mamy :(

Tak sobie myślałem czemu p osły nie narzucili wymogu sprzedawania sałaty i innej zdrowej żywności na cukiernie? Wszak problemy spowodowane otyłością są równie poważne jak problemy wywoływane przez palenie.

Zastanawiałem się co zrobią podcinając sobie dochodową gałąź akcyzy z tytoniu i proszę mam odpowiedź.

Podatek czipsowy.

Pod szyldem lepszego jutra Państwo przepycha palaczy w grubasów. Wiadome jest że kiedy się rzuca palenie człowiek zaczyna podżerać (najczęściej słodycze) i waga leci w kosmos. Łatwiej rządzić spaślakami przed telewizorami bo ciężej im wyjść zamanifestować niż palaczom, a dodatkowy cukier z batonika podniesie samopoczucie i zniechęci do działania.

Uważam że rząd niezależnie od tego z kogo się składa (sorry ale nie mam na kogo głosować) ma nas w głębokim poważaniu jest nastawiony na realizację zarabiania, załatwiania stołków dla siebie itd.

Stawiam cygara przeciw orzeszkom że niebawem i u nas się pojawi taki podatek. Skoro ograniczyliśmy palenie to walczmy teraz z tymi niedobrymi cukrami i tłuszczami (których używanie wylansowaliśmy pośrednio) a na dodatek wzbogaćmy grupę opodatkowaną o dzieci.

I tak się kwak robi biznes! pod płaszczykiem ochrony zdrowia goli ludzi z kapusty zamiast edukować czy wspierać pozytywne zachowania. Zdziera się kapustę na zwrot kosztów kampanii wyborczej i nowego biurokratycznego stołka dla znajomego obliczającego podatek od słodyczy i kawy. Oczywiście istniejący stołek obliczania podatku od tytoniu nie zostanie zlikwidowany bo inny znajomy straciłby pracę.

Do tej pory wspomagałem państwo zabierające mi bardzo wysoki podatek dochodowy dodatkowo akcyzą na rum i tytoń. Niebawem dojdzie kolejny podatek od gumy do żucia i lizaków.

Sądzicie że nie ma się czym martwić no to przeliczmy na szybko stosując węgierskie stawki

1kg herbatników obecnie to 8-10 pln netto, podatek czipsowy to 2-3 pln do ceny netto więc podatek może stanowić 1/4 a nawet 1/3 ceny słodyczy!

Rozumiem że to będzie kolejny krok opiekuńczego Państwa dbającego aby wszyscy młodzi wyjechali tam gdzie podatki są rozsądne.

 

Opublikowano grubas, głupoty, pomysły | Otagowano , , | Skomentuj

Smażony bób z pomidorami i białkiem – zgodnie z dietą :)

Kolejna choroba Matki dołożyła mi od stycznia +7 do wagi, dobrze że nie poszedłem na studia bo bym zawalił rok. Tak mam że na stresie żerę bo nie da się tego inaczej określić. To co uciułałem przez rok na diecie, przez 6 miesięcy prawie w połowie odeszło w niebyt, a szkoda. Pocieszam się faktem że mogło być znacznie gorzej i powoli kończę z obżarstwem bo jednak muszę spaść poniżej setki.

Sapaniu mówimy stanowcze nie!

Skoro pasłem się 20 lat głupotą jest oczekiwać solidnego spadku wagi w 2 miesiące takie czary to tylko w „erze” a ta już nie istnieje :/ Odchudzanie to jak dla mnie przede wszystkim cierpliwość.

A teraz ostatnie moje odkrycie kulinarne a może bardziej wynalazek bo sam wymyśliłem pod natchnienie pustej lodówki :)

W myśl mojej skutecznej diety mogę warzywka bez ograniczeń a białko z jajek do 7 sztuk w posiłku tak więc wymyśliłem potrawę:

Smażony bób z pomidorami i białkiem

Smażony bób z pomidorem w białku

Smażony bób z pomidorem w białku

składniki na potrawę z bobu:

  • mała miska ugotowanego bobu (jakieś 40dag)
  • okazały pomidor lub dwa skromne
  • kilka białek (ja miałem 4)
  • łyżka skwarek

Co prawda dietetyk zaleca olej lub oliwę ale ja lubię skwarki i koniec.

Dieta jest dla mnie, nie ja dla diety

Na teflonowej patelni podgrzewamy skwarki wrzucamy bób i trochę soli. Jak już się zgrabnie podsmaży (skórka ma brązowe przypieki i odchodzi od miąszu) dokładamy pokrojonego w kawałki pomidora. Smażymy aż pomidor puści soki i się rozpadnie. Na zakończenie wlewamy białko i smażymy aż się zetnie.

Oczywiście nie każdemu posmakuje ale jeśli ktoś lubi fasolowe klimaty to powinien posmakować, zwłaszcza że ponoć nie tuczy skoro mam w zapisanej mi diecie.

Jak większość moich eksperymentów kulinarnych ta potrawa jest prosta w wykonaniu, szybka i skierowana dla tych co nie lubią zmywać bo brudzi tylko patelnię :)

Opublikowano grubas, kuchnia | Otagowano , , , | Skomentuj

Graffiti mur wyścigów na służewcu 3 miesiące później

Po niesławnej akcji firmy adiadas (zamalowali reklamą największą w warszawie galerię streetartu) nakręciłem filmik jak galeria graffiti została odmalowana. Wczoraj wrzuciłem kolejny pokazujący jak wygląda mur wyścigów obecnie trzy miesiące od zwycięstwa obywatelskiej inicjatywy adisucks. Sami zobaczcie czy są jakieś zmiany w malunkach na ścianie.

Opublikowano wystawy, zobaczyłem | Skomentuj

Własne opakowanie na komórkę

W końcu kupiłem sobie telefon, stary już się wysłużył i zdychał po jednej dłuższej rozmowie. Jak dla mnie i tak dość długo się utrzymał na fali, w końcu 5 lat to szmat czasu w technologii telefonów. Niestety nie dali do nowego telefonu jakiegoś opakowania :( tyle kasy a golec w pudełku.

Jako że szkło ma spore to zaraz klucze oraz inne dziwadła pomiędzy którymi go transportuję natychmiast przerobiły by go na zużyty telefon, więc mus było coś wykombinować.

Autorskie opakowanie na komórkęNiestety na szybko nie znalazłem fajnego opakowania które by było ciekawe i wygodne zarazem, więc skleciłem sobie prowizorkę. Zgodnie z twierdzeniem że „prowizorki trwają najdłużej” prawdopodobnie telefon w tym opakowaniu trochę posiedzi.

Może to głupie ale lubię rzeczy alternatywne, zwłaszcza z pracy rąk własnych. Zainspirowany różnymi konceptami z recycleart.org rozejrzałem się po maszynowni, złapałem puste opakowanie po tytoniu i ciach je nożyczkami.

Jedno śmiałe cięcie, trochę przezroczystej taśmy (żeby łatwiej się telefon wsuwał w utworzoną kieszonkę) i za darmo mam całkiem niezłe opakowanie. Może niezbyt wyszukane ale na pewno ciekawe i unikalne. Sprawdziło się dziś bardzo dobrze w terenie.

Gratisowo doszedł nowy zapach telefonu, teraz pachnie Amforą :) Co prawda nie jest to mój ulubiony zapach tytoniu ale co zrobić gdy ulubiony tytoń jest w blaszanym pudełku i nie ma go jak użyć na opakowanie do telefonu.

Na okładkę do iPada też kupiłem jakiś czas temu „materiał” ale jakoś nie mam serca wydłubać kartek z albumu „Jura Krakowsko Częstochowska” Pagaczewskiego. Rozmiar okładki był właściwy więc kupiłem za 3 złote na olimpijce, zwłaszcza że książka w bardzo dobrym stanie. Niestety zajrzałem do środka popatrzyłem na fotki ostańców, orlich gniazd, pałaców i kicha… mam kolejną książkę do kurzenia się na półce nie materiał na okładkę do iPada. Normalnie żal.pl

Właśnie przed chwilą sprawdziłem cenę „Jura” co miała być na okładkę iPada kosztuje w necie od 20 do prawie 40 zł normalnie nic tylko na bazar chodzić i antykwariat otwierać.

Opublikowano htc, iPad 2, olimpijka, pomysły, za darmo | Otagowano , , | 3 komentarzy