Właśnie przeczytałem artykuł który powinien otworzyć oczy wielu osobom, a przynajmniej mnie otworzył :(
Pod płaszczykiem troski o zdrowie społeczeństwa, Państwo zaingerowało w biznes wprowadzając dodatkowe koszty i utrudnienia dla prowadzących knajpy oraz puby zmuszając je do zmiany profilu na siłę.
Było zapotrzebowanie na knajpy bez dymu i takie miejsca same zaczynały się już tworzyć bo biznes wie co dla niego jest dobre. Wystarczyło poczekać albo dać strefom bez dymu tytoniowego dodatkowe preferencje żeby zintensyfikować ten proces, ale wiadomo łatwiej narzucić wymogi niż zachęcić. więc mamy jak mamy :(
Tak sobie myślałem czemu p osły nie narzucili wymogu sprzedawania sałaty i innej zdrowej żywności na cukiernie? Wszak problemy spowodowane otyłością są równie poważne jak problemy wywoływane przez palenie.
Zastanawiałem się co zrobią podcinając sobie dochodową gałąź akcyzy z tytoniu i proszę mam odpowiedź.
Podatek czipsowy.
Pod szyldem lepszego jutra Państwo przepycha palaczy w grubasów. Wiadome jest że kiedy się rzuca palenie człowiek zaczyna podżerać (najczęściej słodycze) i waga leci w kosmos. Łatwiej rządzić spaślakami przed telewizorami bo ciężej im wyjść zamanifestować niż palaczom, a dodatkowy cukier z batonika podniesie samopoczucie i zniechęci do działania.
Uważam że rząd niezależnie od tego z kogo się składa (sorry ale nie mam na kogo głosować) ma nas w głębokim poważaniu jest nastawiony na realizację zarabiania, załatwiania stołków dla siebie itd.
Stawiam cygara przeciw orzeszkom że niebawem i u nas się pojawi taki podatek. Skoro ograniczyliśmy palenie to walczmy teraz z tymi niedobrymi cukrami i tłuszczami (których używanie wylansowaliśmy pośrednio) a na dodatek wzbogaćmy grupę opodatkowaną o dzieci.
I tak się kwak robi biznes! pod płaszczykiem ochrony zdrowia goli ludzi z kapusty zamiast edukować czy wspierać pozytywne zachowania. Zdziera się kapustę na zwrot kosztów kampanii wyborczej i nowego biurokratycznego stołka dla znajomego obliczającego podatek od słodyczy i kawy. Oczywiście istniejący stołek obliczania podatku od tytoniu nie zostanie zlikwidowany bo inny znajomy straciłby pracę.
Do tej pory wspomagałem państwo zabierające mi bardzo wysoki podatek dochodowy dodatkowo akcyzą na rum i tytoń. Niebawem dojdzie kolejny podatek od gumy do żucia i lizaków.
Sądzicie że nie ma się czym martwić no to przeliczmy na szybko stosując węgierskie stawki
1kg herbatników obecnie to 8-10 pln netto, podatek czipsowy to 2-3 pln do ceny netto więc podatek może stanowić 1/4 a nawet 1/3 ceny słodyczy!
Rozumiem że to będzie kolejny krok opiekuńczego Państwa dbającego aby wszyscy młodzi wyjechali tam gdzie podatki są rozsądne.


