17 maja 2012

Spectrum naciągania

Jako że prowadzę firmę sporo odbieram telefonów z „najlepszymi ofertami”, „doskonałymi okazjami” itd. co jakiś czas dzwoni ktoś i proponuje zasponsorowanie zakupu czegoś dla przedszkola/szkoły w bliskiej okolicy.

Dobry krok bo mogą trafić że chodzi lub chodził tam mój dzieciak, a zdecydowanie łatwiej coś wesprzeć lokalnie niż przykładowo w Ugandzie.

Ostatnio dzwoni jakaś pani i proponuje mi abym dla pobliskiej szkoły zakupił 2 zestawy książek za 290 zł brutto. W zamian dostanę dyplom, szczęście dzieci i podobny makaron na uszy mi nakręca.

Myślę sobie pewnie przepłacę trochę ale czemu nie? w końcu i tak w koszty firmy jako działania wizerunkowe poleci. Zdecydowanie lepiej lokalnie kogoś wzbogacić (zwłaszcza że to książki dla szkoły) niż zapłacić podatek na awantury i głupoty p osłów. Poprosiłem o maila z pełną informacją, oto on:

DOTYCZYZAKUPU POMOCY DYDAKTYCZNYCH DLA
Gimnazjumnr 49 im. Stefana Starzyńskiego ul.Smocza 19 wWarszawie

Biorąc pod uwagę aktualne możliwości finansowe placówek oświatowych przy zakupie pomocy dydaktycznych potrzebnych do przekazania niezbędnej wiedzy uczniom, Spectrum z pomocą firm i przedsiębiorstw wyposażapowyższą placówkę w pomoce dydaktyczne.

Placówka otrzymała 2 zestawy pomocy dydaktycznych w łącznej kwocie 290 złbrutto. (2X 145zł)

Zwracamy do Państwa z prośbą o pomoc w zakupie w/w zestawów.

Miłym akcentem tej akcji jest otrzymanie podziękowań w postaci dyplomu oduczniów i Dyrekcji

Na zadeklarowaną kwotę finansową firma „Spectrum” wystawiafakturę VAT jako dokument zakupu pomocy dydaktycznych dla danejplacówki. Większość firm korzysta
z możliwości wliczeniajej w koszty firmy.

Dzięki Państwa wsparciu te pomoce niewątpliwie wzbogacą zasoby dydaktyczne i z pewnością przyczynią się do ciekawszych ibardziej edukacyjnych zajęć .
Pozdrawiam serdecznie

Jxxxxxx Sxxxxxxxx

Nagłówek adresowy skasowałem ale pozlepiane słowa pochodzą z oryginału (najwyraźniej niezbyt dbają o estetykę).  Jako niedoszły bibliotekarz mam wiedzę o książkach i wiem że wiele chłamu jest na rynku, poprosiłem o doprecyzowanie mailem tytułów, głupio by było zasponsorować dziadostwo a potem się tego wstydzić.

W pierwszym mailu pani przysłała tylko ogólniki:

W skład zestawu wchodzą słowniki m.in wyrazów obcych, wyrazów bliskoznacznych, związków frazeologicznych i pisarzy polskich.

no to puściłem drugiego maila że jednak chcę konkretów a najlepiej ISBN więc rada nie rada pani przysłał mi rozpiskę:

1. Słownik związków frazeologicznych
Wojciech Rzehak, Marzena Paw, Marcin Wawrzecki
oprawa: oprawa twarda, szyta nićmi
ISBN 978-83-7327-417-4

2. Słownik wyrazów bliskoznacznych
Anna Popławska, Weronika Kupiec
oprawa: oprawa twarda, szyta nićmi
ISBN 978-83-7327-485-3

3. Słownik wyrazów obcych
Anna Popławska, Ewa Paprocka, Mateusz Burzyński
oprawa: oprawa twarda, szyta nićmi
ISBN 978-83-7327-641-3

4. Słownik pisarzy
Anna Popławska, Wojciech Rzehak, Gabriela Sętkowska Steczek
oprawa: oprawa twarda, szyta nićmi
ISBN 978-83-7327-452-5

Wrzuciłem ISBN-y do wyszukiwarki żeby zobaczyć kto wydał te książki,  jakie są opinie na ich temat itd. Oczywiście pierwsze w wyszukiwarce wyskoczyły księgarnie a w nich 17 zł, 18 zł. Coś mnie tknęło zobaczmy ile mam przepłacić….

WOW podobno na książkach nie idzie zarobić a co powiecie na 150% marży?

Dokładnie nie liczyłem, ale jeśli zestaw książek w detalu kosztuje 62 zł a pośrednik (czyli firma Spectrum dzwoniąca do mnie) liczy za niego 145 zł i jeszcze pewnie kupuje w hurcie (stąd dopełnienie do 150% marży) to wiedz że naciąga cię, albo ma strasznie drogie dyplomy :>

Wiecie co, normalnie oniemiałem miałem chęć zrobić coś dobrego dla wolskiej szkoły no ale przepraszam takich troli żerujących na wyższych intencjach trzeba piętnować. Też prowadzę firmę i rozumiem że abonament za telefon, wysyłka paczek, pracownik do dzwonienia kosztują ale na miłość boską 150% marży… to nie zadziała w dłuższej perspektywie czasowej.

Młodej firmie Spectrum z Sosnowca jako bardziej doświadczony kolega w biznesie poradzę nie tędy droga do stabilnego biznesu.

Na koniec rada dla wszystkich: przy zdalnych kontaktach zawsze sprawdzajcie czy firmy istnieją i czy mogą robić co proponują. To raptem kilka kliknięć ale czasem ratuje od kłopotów i może wiele powiedzieć o firmie np. kiedy powstała, jaki ma kapitał.