Dwa lata temu zapoznałem się z Grupą Trzymającą Warszawskie Blogi i wziąłem udział w ich akcji :). Potem pewnie z braku czasu lub innych spraw przyziemnych odpadłem od tej ciekawej inicjatywy. Postanowiłem podjąć próbę nr 2 i zarejestrowali mnie ponownie :)
Dzisiejsza akcja GTWb ma tytuł przewodni „Ballada o żołnierzu (czyli Warszawa wojskowa ale nie wojenna)”. Początkowo chciałem wrzucić fotki Centralnej Biblioteki Wojskowej ale jakoś nie po drodze mi było żeby zebrać kilka zdjęć ze środka.
W poniedziałek (16 stycznia) rozpoczęli celebrować uroczystą zmianę warty pod Pałacem Prezydenckim więc postanowiłem się wybrać i zobaczyć jak to wygląda z bliska.
Nie powiem całkiem zgrabne przedstawienie chłopaki dają. Przedstawienie okazało się dłuższe niż myślałem bo trwa 10 minut. Musztra paradna, kręcenie karabinami (ponoć to się meksykańska fala nazywa), dobosz i trąbkowy też fajnie prezentują swoją broń. Jednym słowem warto w samo południe zjawić się na Krakowskim Przedmieściu aby popatrzeć i posłuchać.
Zmiana warty odbywa się wyłącznie jak Prezydent jest w Pałacu więc w niedziele gdy ruch jest największy raczej nie będzie się jak napatrzyć na widowisko :( a szkoda bo fajne jest. Tak samo problem będą mieli pracujący, bo zmiana warty odbywa się w samo południe.
Zdaje się że to będzie widowisko wyłącznie dla turystów :(
Mały pokaz slajdów z imprezy poniżej :)
No related posts.

Nie ma to jak zrobić atrakcję w dni powszednie o 12.00 ;)
Ale to i tak lepiej, niż wspaniały kompleks zabudowy sprzed 180 lat trzymać zamknięty pod kluczem (vide: mój ostatni wpis).
Lubię takie klimaty. Świetnie wygląda taka zmiana warty.
Fajne slajdowisko i widowiskowy ten pokaz, nie powiem :)
Przypomniał mi się od razu warszawski supermen i jego akcja dołączenia do pochodu żołnierzy, spacyfikowana przez BORowików ;)
Nie ma głosu w tych slajdach, to podłożę ;-)
- Wy dwaj do podziemnego basenu, tam jest zaparkowana łódź podwodna. Wy na dach do F-16, ale migiem… a gdzie są ułani, żeby zmienić Poniatowskiego?
Zmiany warty jakoś dziwnie nigdy mnie nie interesowały. A przecież tak lubię bunkry i inne wojskowe budowle. Chyba jednak moja miłość do nich nie ma z wojskiem nic wspólnego. :)
hmmm… A mnie się zdarzyło jakiś czas temu (chyba jeszcze za studenckich lat) natrafić na maszerującą pod pałac zmianę warty. Nie było tak ‘multitmedialnie’ ale i tak robiło wrażenie.
dzięki za komentarze
Oj tam, że w poniedziałek. Turyści przyjeżdżają w różne dni, niechże więc mają i taką atrakcję w środku tygodnia. Nie jest to, co prawda, tak widowiskowe jak zmiana warty pod pałacem Buckingham lub inne happeningi pod Prezydenckim, ale równie warte odnotowania. Bardzo fajny wpis. To co, następny w 2014?*
*Żartowałem.