26 maja 2012

Faceci w czerni 3

Krótka recenzja MIB III (Faceci w czerni 3) – warto iść (jeżeli komuś się podobała dwójka i jedynka).

MIB 3 są faktycznie nakręceni jako film 3d, nie tylko obiecują trójwymiarowość jak choćby płasko nakręcony  Tron. Technika 3d stawia inne wymagania reżyserowi i ekipie filmowej, muszą myśleć o pokazie w trzech wymiarach a nie o zwykłym filmie. Zespołowi kręcącemu Facetów w czerni się to udało, widać głębię ekranu.

Strzałki Borysa Bestii (Wystarczy sam Boris) faktycznie wylatują z ekranu i prawie trafiają publiczność. Scena w której czas rozciąga agenta J utkwi mi w pamięci jako przykład co może dać trójwymiarowość filmu. Ciekawe jest zestawienie wystroju mieszkań agentów J i K, sami zgadnijcie/zobaczcie u którego na łóżkiem wisi wielki portret agenta F .

K znów ma kobietę a przynajmniej romans, za to J jest sam. Wcale się nie zdziwię jak w którymś z kolejnych filmów agent J okaże się kochającym inaczej, bo to teraz taki trend obserwujemy :>

Josh Brolin grający młodego K jest dobry, fajnie odtworzył specyfikę swojej starszej wersji z MIB i MIB I. Słucha country i tańczy podobno po kowbojsku, ale tego już nie pokazują. Agent K na parkiecie to dopiero była by scena :D

Z filmu się dowiemy że Andy Warchol to agent w czerni, oraz co znaczy pociąg do mleka czekoladowego połączony z chwilami depresji i bólu głowy :). Zobaczyć można jetpack-i zamiast standardowego czerwonego guzika w autach służbowych. Pewną niekonsekwencję związaną z neurolizatorem raz długopisowy (zasilany z pasa) a raz wirówka gdzie się pacjenta pakuje do środka. Kołomotory jakoś nie zrobiły na mnie wrażenia, zdecydowanie fajniejszy był kanapowiec Borisa. I ten klimat lat ’60-tych żeby czarny z białym w jednej windzie?.

Warto też zwracać uwagę na dialogi np.:

  • „Mr. X oczekują pana Viagranki, maja jakieś pastylki…”
  • „Ciasto pomaga rozwiązać problem” (od ojca agenta K)
  • „Pan prezydent zabrał moje mleko…” (czyżby przytyk do garniturów Obamy?)
  • „Make love not war” (hippie) – „Robię jedno i drugie naraz”(bestia)
  • „hasło? – Janis Joplin”

Nie zapamiętałem niestety co zamawiali w barze :( chyba dla K była szarlotka z cheddarem ale co dla J?  Jak by ktoś zapamiętał co zamówili i dopisał w komentarzach byłbym bardzo wdzięczny.

Na koniec przypomnę że moim zdaniem w przypadku filmów 3d rozmiar ma znaczenie, sugeruję do oglądania IMAX albo największy dostępny w okolicy ekran.

3 Comments on “Faceci w czerni 3

mc06
21 czerwca 2012 at 13:26

A J chyba ciasto truskawkowo-rabarbarowe…?

Odpowiedz
SzutkiPlochi
21 czerwca 2012 at 18:49

K: kawałek szarlotki z ohydnym kawałkiem cheddaru
J: z truskawkami i rabarbarem („jako że to mój ostatni posiłek to zaszaleję” :P)

Właśnie oglądałam film i też piszę jego recenzję, dlatego tak dobrze pamiętam tych kilka najciekawszych dialogów, których – swoją drogą – za wiele nie było. :)

Odpowiedz
Arek
19 lipca 2012 at 07:24

Nie ma co :/ czas reakcji na komentarze wyszedł absurdalny, przepraszam.
Naprawę jestem za nie wdzięczny.

@SzutkiPlochi fajna recenzjaMIB III Ci wyszła :) i chyba zrobię szarlotkę niebawem przez Ciebie…

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *